Zdemolować Teatr Polski

Zdemolować Teatr Polski – do tej pory w sprawie teatru wypowiadali się jedynie aktorzy i artyści związani z „jedną określoną grupą beneficjentów broniących swojego interesu”.


„Obrońcy Teatru Polskiego chcą go tak naprawdę zdemolować” – referendum w TP we Wrocławiu

Zdemolować Teatr PolskiDziś i jutro w Teatrze Polskim we Wrocławiu odbywa się referendum w sprawie poparcia dla nowego dyrektora placówki Cezarego Morawskiego. Związkowcy z tamtejszej „Solidarności” chcą, aby wszyscy pracownicy teatru wypowiedzieli się na temat sytuacji w teatrze, ponieważ do tej pory, jak mówią, w sprawie teatru wypowiadali się jedynie aktorzy i artyści związani z „jedną określoną grupą beneficjentów broniących swojego interesu”.

CZYTAJ TEŻ: Poseł Nowoczesnej w poważnych tarapatach. Były dyrektor Teatru Polskiego pod lupą prokuratury

– Jak na razie w sprawie teatru wypowiadała się tylko jakaś określona grupa aktorów, po zakończeniu referendum będziemy mogli nareszcie wypowiedzieć się w imieniu całej załogi – mówi w rozmowie z nami aktorka tamtejszego teatru Monika Bolly. – Wielokrotnie próbowaliśmy się spotkać z aktorami, którzy protestują przeciwko nowemu dyrektorowi, za każdym razem jednak, w ostatniej chwili odwoływali spotkanie. tak wygląda ich „demokracja” – dodaje.

Lider związkowców z „Solidarności” Teatru Polskiego zapewnia, że nie chcą zaogniać i tak napiętej sytuacji w teatrze.

– Nie chcemy zaogniać sytuacji, nie chcemy też posługiwać się tak agresywnymi metodami jak protestujący, ale nie mieliśmy wyjścia – podkreśla lider związkowców z „Solidarności” Teatru Polskiego, aktor Stanisław Melski.

W rozmowie z nami podkreśla, że nie może nic mówić o wyniku referendum, jednak już pierwszego dnia wzięła w nim udział dostateczna ilość pracowników i osiągnięto wymagane kworum.

Grupka aktorów związanych z byłym dyrektorem Teatru Polskiego Krzysztofem Mieszkowskim wciąż nie pogodziła się z decyzją marszałka dotyczącą zmiany dyrektora. Kilku z nich, razem z byłym dyrektorem artystycznym, w każdy wtorek gości u marszałka województwa dolnośląskiego Cezarego Przybylskiego i próbuje wpłynąć na zmianę decyzji o powołaniu na stanowisko dyrektora. Aktorzy określający się jako „zespół artystyczny teatru” żądają powołania na stanowisko dyrektora artystycznego Piotra Rudzkiego. Tego samego, który pełnił tą funkcję za czasów Krzysztofa Mieszkowskiego.

Pozostali pracownicy, którzy do tej pory nie występowali w mediach postanowili przerwać milczenie.

– Obrażanie, wyzwiska na blogach wobec tych aktorów, którzy myślą inaczej niż oni, łamanie prawa, zrywanie spektakli , to są ich metody – mówi w rozmowie z nami Monika Bolly  – To jeden wielki obłęd, wolność to dla nich jedynie zbroja, w której chcą tak naprawdę zdemolować ten teatr – podkreśla.

Nowe światło na całą sprawę rzuca również Stanisław Melski.

– Oni nie występują, tak jak deklarują, w obronie teatru, tylko w obronie swoich przywilejów – twierdzi Stanisław Melski – Wszyscy aktorzy uczestniczący w proteście byli beneficjentami pewnego układu, dzięki któremu mogli często grać – podkreśla Melski.

 
Dodano: 03.01.2017