Złamane serce i jego następstwa

Złamane serce i jego następstwa – to następny odcinek „Trenera duszy” pióra Anny Rychter, tym razem o tym, do czego może doprowadzić złamane serce kobiety.


Złamane serce i jego następstwa

Złamane serce i jego następstwa

…Puste tego dnia biurko Poprzedniej zaczęło coraz bardziej niepokoić Jesienną. Łyknęła szybko zielonkawego wrzątku, dokończyła jedzenie drugiego śniadania, po czym wystukała na służbowej słuchawce znany na pamięć numer. Patrząc w ekran komputera zaczęła wsłuchiwać się w uciekający w eter sygnał. Po chwili zgłosiła się któraś z córek Poprzedniej. Może  Średnia, trudno było poznać po głosie, bo wszystkie miały tonację podobną do głosu matki.

-Halo, dzień dobry, czy jest może mama?

-A, to Pani…Miałam właśnie zadzwonić, ale nic jeszcze nie wiadomo…

-Co się stało? –Jesienną zaintrygował smutny głos młodej dziewczyny

-Mama jest w szpitalu. Wczoraj połknęła wszystkie tabletki uspokajające, bo nie mogła zasnąć. W nocy poczuła się źle…To na szczęście takie ziołowe specyfiki, ale wie Pani, mama ostatnio nie jest w najlepszej kondycji, więc pogotowie zabrało ją na kardiologię. Od rana mieli robić jej jakieś specjalistyczne badania, może nawet zatrzymają ją na kilka dni? Doprawdy nic więcej nie wiem. Dziś będziemy z siostrą u niej, to dowiemy się o co chodzi. Jeśli mama dostanie dłuższe zwolnienie, to zaraz jutro dostarczę…

– Gdzie leży mama?

– W nowym szpitalu, drugie piętro, kardiologia, pokój nr 4, za dyżurką pielęgniarek. Wybiera się Pani?

– Może po pracy, ale nie wiem, czy mama będzie miała ochotę widzieć się ze mną. Zadzwonię wcześniej na jej komórkę, dobrze?

– Ma wyłączoną, bo powiedziała, że nie chce nic wiedzieć o nikim i żeby nikt o niej nic nie wiedział. Mówi, że ma złamane serce.

– Dobrze, to dziś nie pójdę. Dowiem się  jutro. Jeśli zostanie dłużej w szpitalu, to wtedy podskoczę. Proszę pozdrowić mamę. Do widzenia.

– Dzięki, do widzenia.

Jesienna odłożyła słuchawkę.

„Może to i dobrze, że zatrzymają Poprzednią w szpitalu? Zrobią badania, ktoś będzie się interesował jej stanem zdrowia, nie będzie musiała wracać do domu, do miejsc tych samych od lat: do łóżka, w którym nie ma już Wiecznie Młodego, do kuchni, w której nie musi robić jego ulubionych pulpetów w sosie pomidorowym, ani żurku na zakwasie, do toalety, gdzie codziennie z podłogi wokół sedesu ścierała kropelki moczu spadłe z jedynego fiutka w domu, do łazienki, żeby wynieść na balkon jego ręcznik mokry po kąpieli….

CDN

Anna Rychter

strona, gdzie można kupić całą książkę:
http://novaeres.pl/katalog/tytuly?szczegoly=trener_duszy,druk


#złamaneserce