Żyj na luzie człowieku!

Żyj na luzie – czy nie bierzemy życia zbyt poważnie i zamiast skupiać się na tym, co naprawdę jest istotne martwimy się o sprawy, które nie mają znaczenia.

W naszej konsumpcyjnej cywilizacji zbyt często skupiamy się na duperelach, zamiast żyć w zgodzie z hasłem “Żyj na luzie”.

Żyj na luzie człowieku

Żyj na luzie człowieku! Niejednokrotnie zastanawiałem się dlaczego często towarzyszy mi niepokój? Stres i zmartwienia nas nie opuszczają. Co jest powodem? Otóż okazuje się, że bierzemy życie zbyt poważnie, zbyt dosłownie. Nasza cywilizacja komercyjna doprowadziła do tego, że skupiamy się na rzeczach nieistotnych, a zapominamy o podstawowych – ruch, oddech, medytacja, oczyszczanie ciała, ćwiczenia, sen, odpoczynek, relaks. Wszak to ciało ustawia jakość naszego życia, gdy świadomość jeszcze nie jest rozwinięta.

Żyj na luzie – Rozważania:

Przyczyną tego całego zamieszania, tego chaosu, który się jawi w naszym życiu, to brak czasu, pogoń za posiadaniem, nadmiar informacji. Marzymy aby skończył się ten nasz chaos. Ale przecież sam się nie skończy. Trzeba nad tym popracować. Aby odzyskać swoje życie, należy być bardziej uważnym. Skupić wzrok na sobie, na tym co wokoło, bo to definiuje naszą rzeczywistość i przede wszystkim dobrze się z bawić! To nasz stosunek do wszystkiego i każdego z osobna wyznacza jakość naszego życia. Gdy nieustannie trwamy w niezadowoleniu, narzekamy, marudzimy, nie dosyć, że blokujemy swój umysł, to autentycznie go zabijamy. Negacja niszczy umysł.

Żyj na luzie – Obserwacja:

Przede wszystkim czas przestać patrzeć nieustannie w przeszłość. Nie jesteśmy w tym przeszłym czasie, a w obecnym. Zatem sprawy przeszłe mają dla nas wagę sentymentalną, ale nie istotną, bo życie toczy się tu i teraz. Wszystko co przeszłe na ogół niesie ze sobą nasze blokady, bo gdzieś dotarła do nas informacja, że “nie umiem”, “nie mogę”, “nie potrafię”. A to jest nieprawda. Wystarczy nad tym czego nie umiesz się pochylić, zainteresować. Wówczas opada zasłona niemożności.

Nasz umysł i ego, pod wpływem naszego stosunku do … wszystkiego sprawiają, że to co dostrzegamy jest bardzo realne, ale też dramatyczne, a bywa, że przerażające. Jednak nie jesteśmy umysłem, ani tworzonymi przez niego historiami. Dostrzegamy przeciwności, bo są naszym doświadczeniem, naszym wyzwaniem do przepracowania. Musimy siłą rzeczy oddzielić się od naszego umysłu i jego historii. Przestać myśleć na ten temat. Możemy dalej narzekać i cierpieć, albo przestać i uwolnić swoje ciało od umysłu medytacją, ćwiczeniami, oddechem.

Żyj na luzie – Podsumowanie:

Jeśli zaś pozostaniemy pochłonięci błędnymi percepcjami, programami umysłu i schematami, nadal będziemy marzyć o spokoju i tęsknić za zagłębieniem się w sobie i zajęciu się sobą. Ponadto utrwalamy w ten sposób nasze cierpienie. Gdy zaś odkryjemy prawdę i dostrzeżemy świat taki jaki jest /neutralny/, wówczas nasze emocje zanikną, a my powrócimy do pełnego potencjału i właściwego działania. I nie musimy się niczego uczyć, bo już kiedyś byliśmy w tym stanie wolności, za swojego dziecięctwa, gdy kochaliśmy bezwarunkowo, niczego nie oceniali, a zw wszystko byliśmy wdzięczni.

PS. Wszelki opór jest przeszkodą, akceptacja zaś uzdrawia rzeczywistość, bo wraz z akceptacją przychodzi pogodzenie, a z nim szczęście. Więc żyj na luzie!

http://www.augustynski.eu/zyj-na-luzie/?fbclid=IwAR32fVbZ36Ko7unwWOO66x6e1C1BzLmvkQ7sY31APvBFfftuoiNM2JmS5L0


#luz