OWACJE NA STOJĄCO

Dziś dotarła do mnie przepiękna recenzja TEATRALNIKA naszej „Peggy Pickit” na festiwalu w Zabrzu.

oto ona:

 

„Owacje na stojąco”

 

standing_ovationIdąc w sobotę na spektakl, który jednocześnie był otwierającym XIII Festiwal Dramaturgii Współczesnej „Rzeczywistość Przedstawiona” nie spodziewałam się spotkania z tak różnymi, rozbieżnymi uczuciami.

„Peggy Pickit widzi twarz Boga” to sztuka, która niewątpliwie daje bardzo wiele do myślenia. Zmusza do poważnych refleksji. Na pierwszy rzut oka wydaje się to być zwykła historia pewnego spotkania towarzyskiego. Po sześciu latach przyjaciele ze studiów spotykają się. Jedno małżeństwo tworzy idealny dom z dzieckiem i (wszystkim do życia bardzo potrzebnym) garażem, natomiast drugie wraca z wyprawy do Afryki, gdzie pomagało w szpitalach trzeciego świata. Wydawałoby się, że to spotkanie będzie przebiegać w harmonii, wzajemnym szacunku, lecz wygląda to trochę inaczej. Rozmowę od czasu do czasu przerywają przemyślenia bohaterów, którzy wypowiadają je tak, jakby wcześniej użyli magicznego pilota. Wiele kwestii jest powtarzanych, czasami nie wiadomo o co tak właściwie chodzi,rodzi się taki artystyczny chaos.

 

Mnie osobiście zaintrygowały dwie rzeczy. Pierwszą był tajemniczy Pan X, drugą – skok Felixa Baumgartera, który był włączony podczas całego spektaklu. Kim był tajemniczy Pan X? Z moich przemyśleń wynika, że to właśnie on mógłby być tytułowym Bogiem, ale bardziej jego rola pasowałaby mi do dyrygenta tyrana, dla którego ludzie muszą grać (w życiu) tylko to, co mu się podoba. Skok Felixa – wydaje się być symbolem przekraczania barier.

Jednak wychodząc z teatru długo zastanawiałam się o czym tak właściwie był ten spektakl. Czy właśnie o przekraczaniu granic? Czy może miało to na celu pokazanie ludziom, że pieniądze na świecie są marnowane? Zamiast przekazywać je na akcje humanitarne – miliony lądują na koncie człowieka, który przekracza własne bariery lęku, odwagi. Myślę, że nie ma w tej sztuce konkretnej odpowiedzi.Każdy widz wyniósł z niej zupełnie co innego.

StandingOvationBrawa należą się reżyserowi Grzegorzowi Kempinsky’emu, który starannie zaplanował każdą sekundę przedstawienia. Nie było mowy o tym, żeby chociaż na moment aktorzy wypadli ze swojej roli, obsługa techniczna włączyła później muzykę czy za wcześnie wyłączyła światło. Widać, że wszystko było dopięte na ostatni guzik.

Jednak moją uwagę najbardziej przykuła postać Liz, grana przez Martę Bizoń. Osobowość jej postaci i to jak Bizoń ją zagrała sprawiło, że przez cały spektakl nie potrafiłam oderwać od niej wzroku. Moim zdaniem wręcz przyćmiła resztę aktorów, którzy byli na scenie.

Spektakl dynamiczny. Sprawiający, że śmiejemy się przez łzy. Spektakl, który pokazał prawdziwe życie w nieco groteskowy sposób. Według mnie zasługuje na owacje na stojąco.

 

Żaneta Górecka, TEATRALNIK 21 października 2013

link do źródła:
http://teatrzabrze.pl/administracja/festiwal/2013/pliki/2013teatralnik1.pdf

_______________________________________________________________________________________________________
#GrzegorzKempinsky #PeggyPickit #FelixBaumgartner #MartaBizoń #RolandSchimmelpfennig #festiwal #RzeczywistośćPrzedstawiona #Teatralnik