ŚWIAT EMOCJONALNYCH NIUANSÓW

Najczęściej padającym pytaniem jakie dostają aktorzy, jest ponoć, jak potrafią nauczyć się dużej ilości tekstu.

 

koloryZarówno mnie, jak i samych aktorów, to pytanie troszkę śmieszy, bo to jest najbardziej elementarne i w gruncie rzeczy najprostsze z zadań aktorskich.

Tak samo uczą się aktorzy sytuacji scenicznych.

Sytuacje i tekst tworzą swoistą partyturę, która bazuje na pamięci pierwotnej i tworzy pewnego rodzaju „melodię”, którą aktor pamięta, jak znaną mu dobrze piosenkę, którą potrafi powtórzyć.

Dla mnie największą zagadką jest zapamiętywanie przez aktorów stanów emocjonalnych, bo to już przecież nie są kroki, przecinki i kropki.

Tu operuje się o wiele czulszym instrumentem i nie tak wymiernym, jakim są gesty i słowa.

Z zapartym tchem, rosnącym wzruszeniem i co raz większym podziwem oglądałem zatem ostatnią próbę wznowieniową „Peggy Pickit”.

Aktorzy, którzy nie grali tego przedstawienia od ponad dwóch miesięcy potrafili z mistrzowską precyzją przywrócić cały świat niuansów emocjonalnych, jakimi naszpikowany jest ten spektakl.

Owszem, czasami zdarzało im się zapomnieć słowo, albo przestawić przecinek, ale co z tego, skoro potrafili idealnie odtworzyć cały tembr tego arcytrudnego przedstawienia.

Czuję się naprawdę zaszczycony, móc pracować z tak uzdolnionymi ludźmi.

To wielkie szczęście i coś w rodzaju błogosławieństwa.

Dziękuję im za to.

__________________________________________________________________________________________
#teatr #aktor #aktorstwo