Teatralny lans

Teatralny lans to jeszcze jeden głos wpisujący się w ostatnie dyskusje na temat teatru, który warto zacytować, jako przeciwwagę do „grupy dzierżącej władzę w teatrze”, która ma nieomalże monopol na głoszenie prawd o teatrze…

 

 

Łukasz Czuj napisał na Facebooku:

lans 53136-lans„Tak na marginesie ostatnich premier „Kronosa” w Teatrze Polskim we Wrocławiu (niezłe zamieszanie wywoła recenzja Mi.Kocura „Wrażliwość sutków”) i niedoszłej premiery niby – „Nie boskiej” w Starym Teatrze – kiedyś sztuki pisali dramatopisarze, potem zaczęli pisać reżyserzy, potem pojawili się dramaturdzy, po drodze pisali teksty (teatr verbatim) ludzie zwyczajni, ostatnio – nie z własnej woli, ale jednak teksty piszą aktorzy, którym reżyserzy nakazują wymyślanie w domu kwestii dla postaci, bo tak jest prościej, bardziej szczerze i naturalnie. Moi koledzy szanowni, po co się ograniczać: czas zaprosić do robienia scenografii maszynistów, muzykę niech piszą oświetleniowcy, a akustycy zrobią choreografię. A reżyserię powierzmy krawcom teatralnym. Ci ludzie wiedzą jak skroić materiał aby się dobrze nosił. W wówczas każdy z twórców, uwolniony od swoich przykrych obowiązków będzie mógł lansować się w kręgach Krytyki Politycznej.”

link do źródła:
https://www.facebook.com/profile.php?id=1731986761

 

Lans

Lans to chwalenie/ obnoszenie się czymś w pozytywnym sensie. Nie tylko przedmiotami materialnymi.
Ludzie często mylą Lans ze Szpanem: Lansujemy się, jak faktycznie mamy czym, posiadamy coś unikatowego, co ma niewielu i co u innych wzbudza faktyczny podziw.
Szpan natomiast jest to odmiana buractwa wzbudzająca pogardę. Szpanerzy obnoszą się czymś pospolitym, myśląc, że dzięki temu są fajni (np. BMW kupionym przez tatusia)
http://www.miejski.pl/slowo-Lans

_______________________________________________________________________________________________________
#GrzegorzKempinsky #krytykateatralna #Kronos #Gombrowicz